katowice rynek smaków

Food Trucki Na Rynku Kato 10-12 Sierpnia – 3 Vouchery Do Zgarnięcia u Nas!

Już w przyszły weekend Katowicki Rynek ponownie wypełni się gastrowozami. Tym razem oprócz jedzenia znajdzie się także trochę muzy na żywo, w sobotę wieczorem (11 sierpnia) zagra Holly Blue. 😉

Co czeka na nas tym razem? Na stronie wydarzenia na Facebooku możecie już śledzić pierwsze wozy, które się pojawią. Potwierdzone są już Akita Ramen,  Pickup Burger,  Meat the Greek,  Manufaktura Krakowska, Curry Point… i wiele innych. Wpadnijcie na stronę wydarzenia i zerknijcie co się dzieje. 😉

My oczywiście czekamy na Wasze propozycje co warto przetestować i opisać Wam na łapamch Gdzie Zjeść na Śląsku.

Udało nam się również załatwić dla Was 3 pyszne vouchery na dowolne trucki! 🙂 Zasady są proste:

  • W komentarzu pod postem napisz jaki Food Truck otworzyłbyś/otworzyłabyś zakładając, że masz nieograniczoną ilość kasy i czasu! 😉
  • Komentarz dodaj do czwartku 9 sierpnia 2018 do 12:00
  • W formularzu komentarzy wypełnij pole „e-mail” byśmy mogli skontaktować się z Tobą jeśli wygrasz
  • 3 najciekawsze odpowiedzi zgarniają vouchery! Zwycięzców będziemy informować w czwartek wieczorem. 🙂
  • Jedna osoba może zaproponować maks. 2 odpowiedzi (ale wygrać tylko jedną nagrodę ;)).

Do dzieła! 🙂

19 comments
  1. Gdybym miala możliwość założyć swojego food trucka byłby to na pewno foodtruck z multitapem nalewkowym. Różne nalewki własnej produkcji uzupełniałyby również domowe ogórki i śledziki w różnych opcjach smakowych, aby można było stworzyć idealny duet. No i aby food truck był prawdziwym food truckiem, a nie tylko drink truckiem 😉 realizacja takiego pomysłu na pewno pochłonęłaby dużo pieniędzy i przede wszystkim czasu – nauka, wymyślenie i udoskonalenie przepisów z pewnością jest bardzo czasochłonne. Ale kto wie, może kiedyś… 🙂

    1. Brzmi dobrze. Jak powinien się nazywać? 😀

      1. Może „Rybka lubi pływać”? 😀 znalezienie chwytliwej nazwy to nie lada wyzwanie – pewnie podczas wymyślania koncepcja zmieniłaby się sto razy 😉

    2. Gratulacje – voucher trafia do Ciebie! Sprawdź swoją skrzynkę e-mail. 🙂

  2. Ja postawiłbym na food truck z nachosami (czyli tortilla chips z różnymi dodatkami, mięsem mielonym, serem, jalapeno itd.). To jest naprawdę świetne i idealne pod trucki. Nie wiem czemu takiego nie ma. 🙂

  3. Ja postawił bym na coś bardzo polskiego – placki z blachy i do tego kilka sosów czy masełka smakowe do wyboru. Prostota, smak i przy okazji tradycja.

    1. Brzmi zajebiście powiem szczerze. 🙂

  4. Otworzyłbym food truck z typowym, wiejskim jedzeniem. Obecnie wszystko idzie w nowoczesność, same wymyślne potrawy. Postawilbym na chleb ze smalcem, kiełbasę a jako napój kozie mleko.

    1. No ok Jarek 😉

  5. Jeśli miałbym nieograniczony budżet to jesli chodzi o jedzenie to pewnie spróbowałbym pomieszać kuchnię molekularną z kuchnią śląską skąd pochodzę. Nieograniczone fundusze i czas pozwoliłby na mega eksperymenty. Widze oczami wyobrażni typowy śląski obiad – czyli rolada śląska z molekularnymi kluskami i kapusta.
    Druga sprawa to środek transportu – czyli stary VW T1 po gruntownym remoncie i liftingu plus przyczepa na fizyczne eksperymenty.
    No i oczywiście nazwa – na cześć kultowego programu telewizyjnego (starej wersji nie nowej) – ŚLĄSKA SONDA czyli połaczenie śląska, jedzenia i nauki.

    1. Brzmi jak plan! 🙂

      1. Dokładnie 😀

    2. Gratulacje – voucher trafia do Ciebie! Sprawdź swoją skrzynkę e-mail. 🙂

  6. Wymarzony food truck? To ten zrobiony z wozu strażackiego! Ugasiłby niejeden pożar po piekielnie ostrych skrzydełkach z kurczaka, zdrowych burgerach i wrapach sprzedawanych z wnętrza wozu. Bułki i placki byłyby oczywiście czerwone. A że strażacy dużo gotują to na pewno byłoby pysznie! Może nawet udałoby się sprzedawać lemoniadę wprost z węża strażackiego? W końcu mając nieograniczony budżet i czas wszystko jest możliwe 🙂

  7. Gdybym miała założyć foodtrack to byłby to foodtrack z makaronem 😀
    Istniałaby możliwość spróbowania smażonego makaronu z wybranymi przez osobę składnikami bądź/i sosami. Po drugiej stronie stałby profesjonalny włoski kucharz który specjalizuje się w makaronach.
    Foodtrack ten nie miałaby wygórowanych cen, czasem boli fakt że za jedzonko trzeba zapłacić jakieś 30 zł (wiem, każdy chce zarobić). Dodatkowo foodtrack miałby możliwość „wykupienia” wersji próbnej danego makaronu (ograniczony wybór) by klient mógł sprawdzić czy są to jego smaki. Kolejnym aspektem byłoby miejsce, gdzie można sobie usiąść, w przypadku eventów np. w Kato jest bardzo ciężko o miejscówkę.
    Co do nazwy … hm … pierwsze co mi przyszło na myśl to „Nudle Mudle” ale nie wiem czy ma to sens 😀

    1. Gratulacje – voucher trafia do Ciebie! Sprawdź swoją skrzynkę e-mail. 🙂

  8. Foodtrackiem który chciałabym stworzyć byłby foodtrack z naleśnikami i goframi :d Jeszcze nie widziałam takiego na eventach w Kato, Gliwicach i TG.
    Gofry można znaleźć na każdym „odpuście” bądź imprezie jednak na strikte foodtrackowych eventach mi ich brakuje (a uwielbiam gofry). Chodzi oczywiście o klasyczne gofry a nie z bąbelkami 😀 Gofry serwowane by były na słodko jak i na słono (ale szczerze nie jadłam takich)
    Naleśniki również uwielbiam, przez co foodtrack serwowałby naleśniki na słodko i na słono. Oczywiście w upały naleśniki serwowane byłyby z lodami i owocami (słodka wersja) oraz z butelką wody (słona wersja)
    Foodtrack idealny na obiad dla dorosłych i dla dzieci, jak również by zjeść deser 😀

  9. Wartym otworzenia wydaje mi się food truck z szisz kebabem pieczonym na szpadach. Polacy uwielbiają kebaba i lokali jest pewnie z 50.000 ale jest tylko kilka miejsc gdzie można zjeść go pieczonego na szpadzie z pysznym chlebkiem i sosami. Przyjęło by się na bank

  10. Chciałbym otworzyć food truck-a z klopsikami.
    Serwował bym malutkie ( takie max 2cm) klopsiki z małymi ziemniaczanymi kluseczkami, dużą ilością pieczeniowego sosu, podane w przystępnym opakowaniu do spożycia na miejscu. Klopsiki wołowe, wieprzowe, jagnięcina, koźlina,indyk, kurczak, ryba (dorsz)- w dowolnych kombinacjach. Porcja składała by się z 5 klopsików w sosie/bez ( bo niektórzy lubią bez..), 4 kluseczek (średnica max3cm), i tyle 🙂 Żadnych, psujących mięsne doznania, sałatek! 😉 Tak ot, klopik sos, kluski i jazda 🙂
    Sosy były by do wyboru…zgodne z wybranym rodzajem mięsa, lub jak kto woli 😉
    Dodatkowo dla smakoszy dodał bym sos mocno ziołowy-w greckim stylu/ostry-z kolorowym pieprzem/ lub najprostsze i lubiane skwarki ze smalcu.
    Myślę,że taka przekąska była by zacna 🙂
    Czegoś takiego mi brakuje… 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *