kato food trucki

Rynek Smaków Katowice – Lime Leaf & Babcha Korea

Lipcowy Rynek Smaków trwa. Na Katowickim rynku pojawiło się ponad 20 trucków z jedzeniem i napojami. Ja tymczasem postanowiłem sprawdzić dwie opcje azjatyckie (częściowo zupełnie nowe ;)) – Lime Leaf czyli truck z kuchnią tajską, oraz Babcha Korea czyli jak możecie się domyślać truck z kuchnią koreańską. 😉

Babcha Korea

Menu Babcha Korea jest krótkie. Do wyboru mamy tak naprawdę bulgogi w dwóch wersjach (wieprzowina/wołowina) lub wege pierożki. I bardzo dobrze.

Zdecydowałem się na wersję z wieprzowiną. Jeszcze przed spróbowaniem dostrzegam kilka plusów. Po pierwsze krótki czas oczekiwania (6-8 minut). Po drugie całość podana w fajnym i ułatwiającym mocno jedzenie „w ruchu” kubku z przykrywką. Podoba mi się ten pomysł – ogólnie uważam, że właściciele trucków w wielu przypadkach powinni bardziej myśleć  o tym jak podają jedzenie, bo to jednak uliczna forma i nie zawsze jest opcja by usiąść z talerzem i sztućcami. 😉

food truck babcha korea

Samo danie jest proste i naprawdę smaczne. Oprócz dobrej klasy ryżu (mam wrażenie, że była to mieszanka lepkiego ryżu w stylu sushi z czymś bardziej standardowym) pierwsze skrzypce gra tu mięso. I moim zdaniem Babcha Korea zrobiła kawał dobrej roboty w tym temacie. Mięcho nie jest ani tłuste ani suche, mocno marynowane i mega, mega kruche. Naprawdę przyjemne, mimo że nie należę do wielkich fanów wieprzowiny w większości postaci. 😉

Do tego oprócz wspomnianego ryżu jeszcze sałata i sos. Całość dość łagodna i bogata w orientalne smaki. Jednak są to smaki moim zdaniem dobre dla osób, które boją się jeszcze sięgać znacznie bardziej orientalne klimaty, bo Babcha Korea z jednej strony serwuje tradycyjne dania kuchni Koreańskiej, z drugiej mam wrażenie, że jest ona znacznie bliższa tej europejskiej niż np. kuchnia tajska o której za moment. 😉

ceny i menu babcha korea food truck

Na plus może tutaj też zasługiwać wielkość porcji. Koszt 22zł jednak śmiało mogę powiedzieć, że to porcja, którą ciężko byłoby mi zjeść w pojedynkę gdyby nie duży głód. 😉

Lime Leaf

Drugą propozycją na jaką się skusiłem był Lime Leaf. Również krótka karta. 3 dania i każde do wyboru z krewetkami, kurczakiem lub wołowiną. Stawiamy na klasykę kuchni tajskiej czyli pad thai z kurczakiem oraz tom yum z makaronem ryżowym i kurczakiem (oraz ostrzeżeniem załogi, że jest bardzo ostry).

food truck lime leaf

Tutaj również (co widać na foto) truck serwuje naprawdę solidne porcje. Trudno to było zjeść po niedawnej wizycie w Babcha, ale się udało. 😉 Jak całość wypadła smakowo?

Kuchnia tajska obok włoskiej to zdecydowanie moja ulubiona. Pad Thai to jej najpopularniejsze danie (choć w naszym kraju zdecydowanie bardziej znane jest tajskie curry). To proste danie z woka to tak naprawdę kwintesencja smaków kuchni tajskiej. W wykonaniu Lime Leaf było naprawdę dobrze. O dziwo poziom ostroście tego dania jest do przeskoczenia przez większość osób, danie było moim zdaniem jedynie delikatnie łagodne (kuchnia tajska słynie z bardzo ostrych potraw).
Sos rybny, chilli, orzeszki, limonka, cukier… to wszystko składa się w prosty i bogaty jednocześnie smak, który trudno tutaj opisywać. Jednak jeśli lubicie kuchnię azjatycką to jest to pozycja obowiązkowa.

menu food truck lime leaf

ceny food truck lime leaf

Również Tom Yum z kurczakiem wypadł bardzo dobrze, choć nie miałem okazji jeść tego dania w takiej formie, więć nie mam porównania. To także dość klasyczne połączenie smaków jednak znacznie bardziej pikantne i z silniej wyczuwalnymi nutami znanymi z czerwonego curry. Poziom ostrości… powiedziałbym że 6/10 jednak moja tolerancja na pikantne potrawy jest już bardzo duża. Jeśli na co dzień wcinacie potrawy po których inni płaczą to bez problemu zjecie to danie, jeśli nie, to może lepiej postawcie na Pad Thai, choć jak na standardy tajskie to danie jest powiedziałbym po prostu średnio pikantne. 😉

Lime Leaf to fajny projekt – mam nadzieję, że tam wpadniecie i kuchnia tajska stanie się nieco bardziej modna. Życzyłbym sobie by w przyszłym sezonie pojawiło się więcej trucków tego typu. 🙂

katowice food trucki

zlot food trucków w katowicach 2018

 

Wpadnijcie też na naszego Fejsa, do naszej grupy dyskusyjnej oraz koniecznie na Instagrama! 🙂

2 comments
  1. […] okazał się najsłabszym, nomen omen, punktem z testowanej trójcy. Tak jak na poprzednim zlocie w Lime Leaf tak i teraz postawiłem na Pad Thai. Wersja zaserwowana w Curry Point miała jednak swoje wzloty i […]

  2. […] włoską. Curry czy Pad Thai to absolutne #nadJedzenie. Dlatego gdy zobaczyłem, że goście od Food Trucka Lime Leaf, który był testowany latem, otwierają swój lokal na Mariackiej, to wiedziałem że będzie to destynacja kolejnego […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *