KATOWICE RYNEK SMAKÓW RECENZJA

Struś Burger & MEAT the Greek & Concrete Jungle Meals – Food Trucki Na Rynku Kato

Wakacje dobiegają końca. Aby zakończyć smacznie na rynku w Kato ponownie zaparkowały trucki. Jako, że w ten weekend było więcej czasu to wpadłem. Szczególnie, że tym razem pojawiło się kilka opcji, które brzmiały tak ciekawie, że musiałem przetestować je jeszcze tego lata. 😉

Struś Burger Food Truck – recenzja

test struś burger food truck

Najbardziej intrygujący był, nie ukrywam, Struś Burger. Nie, struś w nazwie nie znalazł się przypadkowo.  Chłopaki i dziewczyny z tego gastrowozu serwują bowiem burgery z mięsa strusia. Do tego hotdogi z tego samego mięsa. Jeszcze nigdy nie próbowałem mięsa strusia. Nie dlatego, że mam jakąś awersję, tylko po prostu nigdy nie miałem okazji (nie jest to przecież coś co dostaniecie w każdym sklepie).

Menu Struś Burgera jest naprawdę krótkie. Ogranicza się do jednej opcji burgerowej (edit: to jednak 4 wersje Klasyczny, Serowy, Jajowy i Full opcja – myślałem, że to po prostu dodatki do dobrania ;)) i jednej hotdogowej. Opcji jednak ciekawiej bowiem to oprócz burgera ze strusia także np. gotowany burak. Możecie dobrać też kilka dodatków takich jak jajko sadzone czy ser (ja wziąłem ten drugi).

Wersja serowa to koszt 23zł. Hot dogi są tańsze (chyba 17zł).

Mimo, że Struś Burger to coś co na pewno nie przekona każdego to na Rynku Smaków ruch w tym wozie był naprawdę solidny (fajnie, że również nie boicie się sprawdzać nowych smaków ;)), co wydłużyło czas oczekiwania do około 20 minut.

burger z mięsa strusia

Burger był naprawdę bardzo solidny i smaczny. Dobra buła, dobre sosy i wysokiej jakości dodatki. Z całą pewnością w kategoriach burgerowych powyżej średniej, jednak nie oszukujmy się, w tym przypadku liczyło się mięcho. Jak smakuje mięso ze strusia i czy jest lepsze niż wołowina? Właściwie trudno odpowiedzieć na to pytanie. Moim zdaniem bowiem mięso strusia jest po prostu bardzo smaczne, mniej tłuste niż wołowina i lekko mleczne w smaku. Przez fakt, że jednak nie jest tak tłuste burgery są nieco bardziej suche niż te wołowe. Ogólnie jednak moim zdaniem jest to naprawdę ciekawa mięsna alternatywa dla wołowiny czy wieprzowiny. Chętnie spróbuję w następnej edycji również wersji hot dogowej a może kiedyś truck ten skusi się też na inne dania… zobaczymy. 😉

Moja ocena naprawdę pozytywna – warto spróbować, choćby po to by móc samemu ocenić czy to temat który Wam leży. Nie znam dobrze tematu, ale wydaje mi się że strusie mięcho może być też bardziej fit niż burgerowe. 😉

MEAT the Greek Food Truck – recenzja

meat the greek food truck menu

Jak domyślacie się pewnie po nazwie MEAT the Greek to food truck serwujący „uliczne” dania kuchni greckiej. Dostaniecie tutaj głównie greckie pity z różnym rodzajem mięsa czy ser haloumi.

Ja zdecydowałem się na bardzo klasyczną propozycję z kurczakiem. Krótki czas oczekiwania i stosunkowo niska cena (16zł) to niewątpliwie zalety tej propozycji.

kurczak pita

Propozycja mega klasyczna do której nie mogę się przyczepić w żadnym stopniu. Po prostu solidna robota. Począwszy od pieczywa (jedno z lepszych tego typu jakie jadłem w ostatnim czasie) przez same składniki. W środku sporo fajnych, chrupiących, „domowych” frytek. Mięso przyprawione w kalsycznym greckim stylu. No i właściwie trudno powiedzieć mi coś więcej – nie jest to danie nowe ani niezwykłe, ale MEAT the Greek robi to dobrze, więc jeśli macie ochotę na trochę Grecji w sercu Kato to zdecydowanie dobra opcja!

Concrete Jungle Meals Food Truck – recenzja

No i po dłuższej przerwie przyszła przerwa na klasykę – czyli food truckowe burgery (z wołowiną :P). Padło na Concrete Jungle Meals. Przyznam, że ten food truck widziałem dziesiątki razy na zlotach ale jako, że jest pomalowany w sposób podobny zupełnie do niczego to nigdy nie przystanąłem na dłużej. Okazuje się jednak, że oferta trucka to własnie burgery. Również krótkie menu. Ja decyduję się na pikantne BBQ z dodatkiem sera, bekonu oraz (szok!) pikantnym sosem BBQ.

concrete jungle meals burgery

Przyznam, że to jeden z lepszych burgerów jakie jadłem podczas zlotów Food Trucków. Myślę, że poziom mniej więcej Natural Born Grillers.

Start to bardzo dobra buła (wiecie, że większość burgerowni zapomina o dobrym wygrillowaniu buły? :o). Dobry grillowany bekon, gruby plaster (chyba) sera cheddar no i solidny kawałem wołowiny. Świetnie przyprawiony i naprawdę dobrej klasy. Do tego wszystkie ciekawy sos z dodatkiem gorczycy (i chyba musztardy), który trudno mi sprecyzować, ale dawał fajny charakter. Pikanterii dodawał sos BBQ. Osobiście jeśli miałbym doradzać coś ekipie Concrete Jungle Meals to dodałbym tam (nawet w opcji na życzenie klienta) sporo jalapeno. 😉

I mimo, że każdy z elementów jest teoretycznie prosty i nie robi wrażenia, to jednak sztuka robienia naprawdę dobrych burgerów to nie potknąć się na żadnym etapie i nie oszczędzać na jakości składników. Moim zdaniem tutaj tak było i z czystym sumieniem daję po prostu 10/10 bo dobre burgery to naprawdę nie taka oczywista sprawa, nawet jeśli ktoś się w tym specjalizuje. 😉

To tyle na dziś. Rynek Smaków trwa do końca weekendu więc wpadajcie i dajcie znać czego udało się Wam spróbować. 🙂 Wpadnijcie też do relacji z poprzedniego zlotu food trucków oraz do naszej grupy na FB!

1 comment
  1. narobiłeś smaka w środku nocy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *