Prodiż Bistro & Nero – Fabryka Porcelany – Katowice

Na początku było bistro, które serwowało bardzo dobre lunche (praktycznie przez cały dzień do 22:00) oraz pizze z pieca (podobno najwyższego w Europie), znajdującego się na zewnątrz lokalu.

We wrześniu 2018 roku Prodiż zmienił koncepcję i poszerzył się o kolejny projekt zwany Prodiż Nerojest to restauracja, która ma działać tylko po zamknięciu bistro od 16:00 (oraz cały czas w weekendy) i serwować dania typowo restauracyjne. Niezmiennie, menu lunchowe w Prodiż Bistro będzie zmieniać się codziennie, podczas gdy Nero ma dysponować kartą sezonową.

Z niecierpliwością czekałam na moment, kiedy będę mogła zawitać do Prodiż Nero i zweryfikować poczynania kucharzy, gdyż zdjęcia prezentowane w mediach społecznościowych wyglądały bardzo, obiecująco. Sprawdźmy zatem…

The Cool Cat – Warszawa

Mój wypad do Warszawy był dość spontaniczną decyzją, ale, mimo wszystko, był również mocno nastawiony na sferę kulinarną. Podczas ponad dwugodzinnej podróży miałam sporo czasu, by prześledzić rankingi najlepszych warszawskich restauracji. Kilkukrotnie przewinęła mi się interesująca, aczkolwiek poniekąd znana mi już ze słyszenia nazwa The Cool Cat. O knajpie tej parokrotnie, w samych superlatywach wypowiadał się Maciej Blatkiewicz (‚Maciej je’)– istny guru Youtubowy, zajmujący się testami restauracji i nie tylko, a którego smaki bardzo mi odpowiadają.

Do The Cool Cat wpadłam, chcąc sprawdzić jej ofertę lunchową, brzmiącą niezwykle oryginalnie. Jak było? Zapraszam do recenzji.

AÏOLI – Katowice

Jeśli czasem bywacie w okolicach ścisłego centrum Katowic, to z pewnością zauważyliście, że budynek, który moim zdaniem dość niefortunnie przecina katowicki rynek na pół i o którym od wielu miesięcy krążyły legendy (miały się tam podobno znaleźć m. in. miejskie szalety) zajął dość popularny w sferze blogerów/youtuberów warszawski lokal AïOLI.
Nie ukrywam, że bardzo mnie to ucieszyło, śledząc specjały serwowane przez warszawską restaurację, trafiały one w moje gusta zarówno smakowe jak i estetyczne- wnioskując oczywiście po zdjęciach i recenzjach (niestety nie było mi dane jeszcze tam zawitać).

A jak smakuje AÏOLI Inspired by Katowice? Sprawdźmy.